Wyszukaj:
 
Stajnia Pod Dębiną - Jolanta i Andrzej Nowak

 

 

Stajnia Pod Dębiną znajduje się w Zaściankach pod Międzyrzecem Podlaskim.

To piękne miejsce w którym mieszkamy, zawdzięczamy rodzicom- marzeniom Mamy i pracy Ojca.

Mama, pierwsze kroki jeździeckie stawiała w Janowie Podlaskim na Aquinorze, w czasie półrocznej praktyki hodowlanej w latach 60-tych.

Swoją miłość do koni zaszczepiła Andrzejowi( który podczas studiów na Wydziale Weterynaryjnym SGGW-AR w Warszawie jeździł w AKJ na Wolicy) a on przekazał końską pasję swojej ukochanej Joli.  Pod koniec studiów zaprzyjaźnił się z AKJ Hor-Pluch WSRP w Siedlcach i stajnią w Mordach.

W Mordach, pierwszy raz w siodle siedziała nasza córka Aleksandra (mając kilka miesięcy)-teraz studentka weterynarii.Tak więc cała rodzina jest,jak mówi pan Józef Zagor-trzepnięta końskim ogonem.

Znajomości, które się zawiązały w latach 80-tych, trwają do dziś. 

Innych konnych przyjaciół spotykaliśmy po drodze i już z nami zostali.

W naszej stajni wspólnie z przyjaciólmi z KSOPiT  organizujemy  wiele imprez jeździeckich, w tym coroczne rajdy konne "Jeszcze słychać śpiew i rżenie koni..." uwieńczone zawodami jeździeckimi.  Stąd też wyruszamy na rajdy i leśne patrole.

Hubertus w Kostomłotach
Hubertus w Kostomłotach
Dzień Leśnika w Międzyrzecu Podlaskim
Aleksandra Nowak na klaczy Kawa podczas rajdu
Lampart ogier wlkp (Larysa wlkp,LiVius han.)
Lampart ogier wlkp (Larysa wlkp,LiVius han.)
Selia wlkp(Sewilla,Pergamon)
Jarzębinka xx(Dyskoteka,Juror)
Jarzębinka,Kawa młp(Heksoza,Kornet)
Jarzębinka,Kawa młp(Heksoza,Kornet)
Krynoczka sp(Kawa,Lampart)
Juruti wlkp(Jarzębinka,Faron)
Jukon wlkp(Juka,Lampart)
Jukon wlkp(Juka,Lampart)
Jutlandia wlkp(Juka,Lampart)
Jenisej wlkp(Jarzębinka,Lampart)
Sejhan wlkp(Selia,Lampart)
Sejhan wlkp(Selia,Lampart)
Sejlan wlkp(Selia, Lampart)
Jasiek wlkp(Jarzębinka, Lampart)
Juka
Juka (Judex xx,Biśka)

Pożegnaliśmy w 2007 roku wspaniałą klacz" Jukę". Pozostawiła po sobie Jukona i Jutlandię.

Wiele się od niej nauczyliśmy. I choć robiliśmy wszysko aby pozostała z nami i wyzdrowiała, to zasnęła na zawsze w swoim boksie.

Wcześniej niż my, zaakceptowała jej odejście najlepsza przyjaciółka- Jarzębinka, każdego dnia zwiększając odległość na pastwisku i zbliżając się do stada -co się wcześniej nigdy nie zdarzało.Po tym dniu gdy Jarzębinka połączyła się ze stadem- nocą Juka odeszła.

Najbardziej lubiłam klacz- Mewę ,która przebywała u nas 9 miesięcy .Nie był to nasz koń,ale liczyliśmy na to, że u nas zostanie.W przeddzień wyjazdu obie płakałyśmy. Mam nadzieję, że znajduje się w przynajmniej takich warunkach jak u nas. Jola