Wyszukaj:
 
Dzień Dziecka w Domanicach
Galeria
Rajd Pamięci Kaliłów - Husinka

13-14.06.2009

Ze wszystkich zakątków naszej Podlaskiej Ziemi - Łosic, Sulej, Gołaszyna, Domanic, Międzyrzeca Podl., Łomaz, Krasówki, Białej Podlaskiej wyruszyliśmy konno w przepiękny DESZCZOWY poranek sobotni, aby dotrzeć do stajni "Kasztan"- Eli. Maćka i Ani Robak.

Dzięki temu że padał deszcz mieliśmy możliwość w wyjątkowy sposób zintegrowć się w pieśni.

Ognisko, pyszne jedzonko i śpiew przy dźwiękach harmonii Maćkowej, to wszystko czego było nam potrzeba, jako że w swoim towarzystwie czujemy się wyjątkowo dobrze.

 

 

Celem naszego rajdu było uczczenie pomordowanych w czasie II Wojny Światowej mieszkańców Kaliłowa i Husinki.

 

Uroczystość rozpoczęła Msza Święta celebrowana przez tutejszego Proboszcza.

Gościem szczególnym była Walentyna Dubaniewicz - poetka, pamiętająca wydarzenia z przed lat.

 

 

reportaż filmowy

             KRWAWY DZIEŃ W KALIŁOWIE

 

 Dzień to odległy, lecz świeży w pamięci,

 kiedy nas nawiedzili mordercy przeklęci,

uzbrojeni po zęby wkroczyli do wioski,

           a każdy z nich na czapie miał znak hitlerowski.

Jak hieny krwawej szukali ofiary,

                bo w okrucieństwie swoim nie mieli już miary

                                przyszli, wymordowali bezbronnych ludzi i niewinne dzieci,

        którym dziś światłość wiekuista świeci.

Trzyletniej Sabinki kula nie zabiła,

to ją ręka zbrodniarza bagnetem przeszyła,

a dziecię maleńkie - miało dwa miesiące

zastrzelił morderca w kołyseczce śpiące.

I wsiąkła krew niewinnych w tej ziemi zagony

o czym świadczy ten pomnik ku ich czci wzniesiony.

mijają lata, czas ślady zaciera,

ale takiej zbrodni się nie zapomina.

Tu zgnęła Stelmachów i Dudków rodzina

g dy pan Stelmach powrócił z niewoli do domu

to powitać go z radością nie było już komu,

bo żona jego i córeczki obie,

dawno spoczywały na cmentarzu w grobie.

Jak boleśnie zadrżało zrozpaczone serce

co też mu uczynili okrótni mordercy,

łzy mu tylko gorące spłyneły spod powiek

i gorzko zaplłakał nieszczęśliwy człowiek

O ziemio Kaliłowa, gdybyś przemówiła,

ile żeś ty ofiar w swym łonie ukryła,

a ile to matek nigdy się nie dowie,

że synowie ich spoczęli tutaj w Kalilowie.

Dzisiaj szumią im drzewa,wiatr liśćmi szeleści

a lud nasz opowiada dziwne opowieści,

które za lat niewiele staną się legendą

i dziadkowie je wnukom opowiadać będą

a nam cośmy widzieli zbrodnie co śię wtedy działy

strasznie tylko i smutne wspomnienia zostały

na które dzisiaj jeszcze łza się w oku kręci.

            Cześć ich pamięci ! 

                                  Walentyna Dubaniewicz

JEZIORY

"Panie kapitanie, w imieniu mieszkańców tej ziemi wręczam Panu Sztandar jako wyraz naszej wdzięczności za przelaną krew, partyzancki trud i ochronę naszych rodzin i domostw przed grabieżą i bandami. Niech ten sztandar i widniejący na nim wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej prowadzi was do zwycięstwa, pełnego wyzwolenia i suwerennego państwa polskiego. Odtej chwili będziecie częścią składową 34 Pułku Piechoty. Kontynuujcie więc jego chwalebną tadycję z bitewnych pól wojny polsko - bolszewickiej 1920 roku. Niech zawołanie Bóg, Honor, Ojczyzna będzie dla was drogowskazem i normą działania w  wyzwolonym już kraju. Szczęść Boże!".

 Po 65 latac, 28 czerwca 2009 r., w Jeziorach przy kamieniu - pomniku upamiętniającym wręczenie oddziałowi sztandaru oraz walkę stoczoną przez polskich partyzantów, spotkali się żołnierze oddziału partyzanckiego "Zenona", by wspólnie z mieszkańcami Jezior i zaproszonymi gośćmi uczcić pamięć tamtych wydarzeń.