 galeria Organizatorem uroczystości był Waldemar Kosieradzki wraz z małżonką Elżbietą. Jak zwykle ugościli nas przemile i obficie, a największą frajdę jak zwykle, zapewniły nieocenione konie. Chociaz mroźna zima, ale nikt nie zmarzł - ogrzeliśmy się i ośpiewali w przepięknym domku z kominkiem. Do śpiewu i tańca akompaniował niezastąpiony Maciej z Robaków. Czy ktoś z Was widział zachód słońca 29.01.2012 r ? |